Kino » archiwum » Esther Kahn

Podstawowe informacje

Tytuł
Esther Kahn
Data premiery kinowej
2001-08-17
Kraj produkcji
Francja/Wielka Brytania 2000
Aktorzy i twórcy
reżyseria:
Arnaud Desplechin

scenariusz:
Arnaud Desplechin
Emmanuel Bourdieu
Yûgo Takahashi

aktorzy:
Summer Phoenix - Esther Kahn
Ian Holm - Nathan Quellen
Fabrice Desplechin - Philippe Haygard
Emmanuelle Devos - Sylvia l'Italienne
Frances Barber - Rivka Kahn
László Szabó - Ytzhok Kahn
Akbar Kurtha - Samuel Kahn
Claudia Solti - Mina Kahn
Berna Raif - Becky Kahn
Paul Regan - Joel
Zita Sattar - Makijażystka
Jon Rumney - Prowokator
Hilary Sesta - Buba
Leon Lissek - Kierownik teatru

zdjęcia:
Eric Gautier

muzyka:
Howard Shore

scenografia:
John Bush
Jon Henson

producent:
Chris Curling

montaż:
Hervé de Luze

Opis filmu
Arnaud Desplechin, reżyser:
"'Esther Kahn' to adaptacja krótkiego opowiadania Arthura Symonsa, które pochodzi ze zbioru "Spiritual Adventures". Tytuł najlepiej oddaje nasz cel: chcieliśmy, by w naszej historii o duchowych przeżyciach pojawiło się prawdziwe napięcie. Filmami, które mnie inspirowały, były filmy Alfreda Hitchcocka i 'L'Enfant Sauvage' Truffauta.
Nasz film opowiada o dziwnym dziecku - 'małej małpce', jak nazywa ją matka, zwierzątku, które staje się prawdziwym człowiekiem nie z chwilą przyswojenia sobie mowy, ale dzięki sztuce aktorskiej.
Esther jest powolna, uparta i mało rozgarnięta. Nie okazuje emocji. Przypomina kamień. Jednak to ona właśnie zmusza nas do zadania sobie pytań, zwykle zarezerwowanych dla filozofów: Skoro umiem śnić, skąd wiem, że świat istnieje? A jeśli my tylko udajemy życie? Gdzie rozegra się nasze 'prawdziwe życie'?
'Esther Kahn' musi się rozgrywać w rzeczywistości opisanej w opowiadaniach Symonsa. Anglia to jedyny kraj, gdzie nie istnieje wyraźna granica między kulturą intelektualną a popularną. Gdybym akcję swojego filmu osadził współcześnie, nie wiedziałbym, jak opowiedzieć o ludziach, którzy wolą teatr od kina.
Gdzieś tam głęboko zgadzam się z Esther. Myślę, że źle jest czuć, jak życie przez nas przepływa. To zbyt bolesne doświadczenie. Lepiej nam w naszych więzieniach.