Kino » archiwum » Przystanek: miłość

Podstawowe informacje

Tytuł
Przystanek: miłość
Tytuł oryginalny
On The Line
Data premiery kinowej
2002-04-19
Kraj produkcji
USA 2001
Aktorzy i twórcy
reżyseria:
Eric Bross

scenariusz:
Paul Stanton
Eric Aronson

aktorzy:
James Lance Bass - Kevin Gibbons
Joey Fatone - Rod
Emmanuelle Chriqui - Abbey & siebie
Gregory Qaiyum - Eric
James Bulliard - Randy
Al Green - siebie
Tamala Jones - Jackie
Richie Sambora - Mick Silver
Amanda Foreman - Julie
Dan Montgomery Jr. - Brady
Dave Foley - Pan Higgins
Allen Alvarado - Chłopiec
Brandi Williams - Brandy S.
Jerry Stiller - Nathan
GQ - Eric

zdjęcia:
Michael Bernard

muzyka:
Stewart Copeland

scenografia:
Andrew Jackness

producent:
Wendy Thorlakson
Peter Abrams
Richard Hull
Robert L. Levy

producent wykonawczy:
Robbie Brenner

 

Opis filmu
Pociąg życia tak rzadko zatrzymuje się na "Przystanku: miłość", że kiedy już nam się to przydarzy, powinniśmy postawić wszystko na jedną kartę i...bez wahania na nim wysiąść. Takiego zdania jest Kevin ( Lance Bass) , młody chłopak z Chicago, który spotyka dziewczynę swoich marzeń, lecz pozwala jej się wymknąć, gdyż jest zbyt nieśmiały, by nawiązać z nią znajomość. Kevin po raz pierwszy widzi przelotnie Abbey ( Emanuelle Chriqui) w metrze linii "L". I od razu wie, że to miłość od pierwszego wejrzenia - i na całe życie. Jednak brak pewności siebie tak go paraliżuje, że początkowo nie robi nic, by chociażby poznać imię dziewczyny, zdobyć numer jej telefonu, czy - wreszcie - umówić się z nią na randkę. Kevin wie tylko, że jest zakochany; obsesyjnie myśli o Abbey i wreszcie dochodzi do wniosku, że nie zazna spokoju dopóki jej nie odnajdzie. Wraz z paczką wiernych kumpli wyrusza "w miasto" na pełne przygód, niejednokrotnie niebezpieczne poszukiwania dziewczyny swojego życia; wkrótce staje się magnesem dla wszystkich romantycznych panienek w Chicago ...z wyjątkiem tej, na której najbardziej mu zależy.

"Przystanek: Miłość" to filmowy debiut Lance'a Bassa i Joey'ego Fatone, na co dzień gwiazd niezwykle popularnego amerykańskiego boysbandu 'N Sync, co ma niebagatelne znaczenie, gdyż muzyka odgrywa istotną rolę w tej świeżej, romantycznej, a zarazem zabawnej opowieści o uczuciu, w imię którego bohater gotów jest pokonać wszelkie przeszkody.
Obok chłopców z N'Sync na ekranie pojawiają się też fascynująca debiutantka, Emmanuelle Chriqui, legendarny pastor, wielebny Al Green, popularny komik Dave Foley, wschodząca gwiazda humoru hip-hopowego GQ, oraz weteran komedii Jerry Stiller.
"Przystanek:miłość" wyreżyserował Eric Bross przy współudziale producentów Petera Abramsa i Roberta Levy z Tapestry Films, znanych z filmu "Cała ona", oraz własnej kompanii produkcyjnej Lance'a Bass'a, A Happy Place, i jego partnerów Wendy Thorlakson i Richa Hull'a.

"Przystanek:miłość" to pełna uroku i zabawna opowieść o tym, jak trudno
znaleźć prawdziwą miłość w wielkim mieście", podsumowuje producent Peter Abrams. "A muzyka i pełne energii osobowości Lance'a Bassa i Joey'ego Fatone sprawiają, że otrzymujemy absolutnie nową jakość: ekscytująco świeżą komedię romantyczną w stylu pop.
Początek trasy

Wszystko zaczęło się - dosłownie - od pociągu.
Producenci filmowi Peter Abrams i Robert Levy obejrzeli któregoś dnia krótkometrażowy obraz Erica Andersona i Paula Stantona " On The L" ( "Miłość w metrze"), o młodym mężczyźnie, który zakochuje się w dziewczynie, która pewnego dnia zajmuje na przeciwko niego miejsce w metrze.
Ten nieduży, poruszający film do tego stopnia spodobał się producentom, że postanowili rozwinąć oryginalny wątek miłosny i zrealizować obraz pełnometrażowy dla szerszej publiczności. Abrams i Levy dali się już poznać jako twórcy dynamicznych, nowoczesnych komedii romantycznych dla młodej widowni, takich jak "Cała ona"; ta historia momentalnie ich oczarowała niezwykłym ładunkiem emocjonalnym, humorem i nietuzinkowym spojrzeniem na tajemnicę miłości.
Rozpoczęli już pracę nad scenariuszem, kiedy sprawy przybrały nieoczekiwany obrót: okazało się, że skrypt jakiś czas temu trafił do rąk Wendy Thorlakson, związanej ze spółką produkcyjną Lance'a Bass'a z N'Sync. Jej także materiał wydał się niezwykle atrakcyjny. Poruszył ją nie tylko romantyczny wątek miłosny, ale także intrygujące wręcz podobieństwo między głównym bohaterem a jej wspólnikiem Lance'm.
"Historia Kevina to po prostu cały Lance" mówi Wendy. "On jest takim samym nieuleczalnym romantykiem, i ta wdzięczna, zjednująca natychmiastową sympatię rola wydawała się wprost dla niego stworzona".
Co więcej, scenariusz w którym pojawiały się motywy o mały włos nie utraconej miłości i podejmowania szalonego ryzyka w imię tejże, aż prosił się o soundtrack pełen klasycznych utworów popowych, rockowych i soulowych oraz, rzecz jasna, o garść świeżutkich przebojów.
" Ta historia jest jak piosenka o miłości, która zamieniła się w życie", podsumowuje Wendy.
Przekazała scenariusz Lance'owi, który był nim w równym stopniu oczarowany.
"Od razu poczułem, że musimy zrobić ten film. Postać Kevina od początku była mi bardzo bliska; on jest prawdziwym romantykiem, tak szczerze wierzy w siłę miłości. Ale dla mnie najfajniejsze było to, że nie jest to tylko love story, ale także fantastyczna komedia. Sytuacja w której znajduje się Kevin - szaleją za nim wszystkie dziewczyny w mieście , z wyjątkiem upragnionej Abbey - stanowiła niesamowity potencjał komediowy", mówi Lance.
Z chwilą gdy Lance Bass wkroczył na scenę, stało się oczywiste, że trzeba będzie wziąć pod uwagę nowy - muzyczny - wymiar filmu. Wkrótce do ekipy dołączył kolega Lance'a z N'Sync, Joey Fantone, który miał zagrać najlepszego przyjaciela Kevina, nieobliczalnego, szalonego Roda.
Według scenariusza Kevin i Rod znają się jeszcze ze szkoły średniej, kiedy to grali razem w zespole " Granite"; próby odbywały się w garażu, a muzyczny styl grupy grawitował, nie wiedzieć czemu, w kierunku... hard rocka lat 80.
" Rod to świetna postać ", mówi Fantone. " Plus była to dla mnie szansa zagrania diametralnie innej muzyki. Rod to rock-and-rollowiec do szpiku kości, nieokrzesany, zakręcony, i trochę stuknięty. Od razu wiedziałem, że będę się świetnie bawił na planie. Podobał mi się pomysł osadzenia akcji w środowisku dawnych szkolnych przyjaciół, ale nie w liceum, lecz kilka lat później, w tym okresie życia, kiedy człowiek wciąż jeszcze spędza wieczory z kumplami w barze, ale po cichu pragnie już czegoś więcej od życia."
" Kiedy pojawili się Lance i Joey, film nabrał zupełnie innej dynamiki", mówi Peter Abrams." Mieliśmy na planie dwóch niesamowicie utalentowanych i niesamowicie sławnych chłopaków, którzy nagle zajmowali się czymś zupełnie innym, niż do tej pory, odsłaniając nowe, nieznane strony swoich osobowości. To dodawało specyficznego smaczku tej słodkiej komedii romantycznej. Rzecz jasna, chcieliśmy, by muzyka także odegrała w filmie ważną rolę i nadała mu niepowtarzalny klimat. Czy można wyobrazić sobie bardziej ekscytujący duet niż wielebny Al Green i Lance Bass? Klasyka spotyka się z czołówką ostatnich list przebojów by pośpiewać o miłości - i o to chodzi".